
Wspinaczka wysokogórska
- Wysokość max: 4807 m n.p.m
- Długość: -
- Trudność: PD+
- Punkt początkowy: Stacja Aguille du Midi Chamonix
- Czas przejścia: ze Schr. Cosmiques 6-7 h
- Zejście: jedną z kilku dróg wejsciowych
- Wystawa: -
- Skojarzone nazwy: Mount Blanc
Wspinaczka na Mount Blanc zajmuje 2 dni. Jest to droga, nieco bardziej "techniczna" od drogi Grania Gouter i pozwala na wyjście po drodze na dwa dodatkowe czterotysięczniki (a przynajmniej w pobliże ich wierzchołków).
Dzień pierwszy: Wyjeżdżamy kolejka na Aguille du Midi i z górnej stacji schodźmy wąska grania na plateau. Niedaleko znajduje się schronisko Cosmiques gdzie można znaleźć nocleg - konieczna wcześniejsza rezerwacja tel (04)50544016). Można oczywiście rozbić namiot na plateau jak robi to wiele wspinaczy.
Dzień drugi: Wstajemy o 2 w nocy i podchodzimy zachodnim grzbietem na Mount Blanc du Tacul (4100m) omijając małe seraki oraz duże szczeliny których umiejscowienie i kształt zmieniają się co sezon(niektóre miejsca mogą być ubezpieczone, ale lepiej na to nie liczyć). Droga jest często zatłoczona, ale mimo to nie jest wolna od wielu niebezpieczeństw obiektywnych. Dochodzimy do płaskiego ramienia, (2.5h) którym możemy dostać się na szczyt Mount Blanc du Tacul (dodatkowe 0.5h) . Z ramienia schodzimy na przełączkę i wspinamy się stromym stokiem w kierunku Col du Mount - Maudit (4345m) PD+ 35/40 deg. Wychodzimy na przełęcz wspinając się krótkim lodowym uskokiem. Z przełęczy trawersujemy w kierunku południowym na Col del la Brenva, a z niej wspinamy się zboczem Mur de la Cote, a następnie szeroką granią na szczyt Mount Blanc. Ze szczytu (wybierając inna drogę zejściową) schodzimy granią w kierunku schronu Vallot.
Uwaga:
Mount Blanc du Tacul oraz ściana Mount Maudit są bardzo niebezpieczne po opadzie śniegu z uwagi na poważne zagrożenie lawinowe.
Dzień pierwszy: Wyjeżdżamy kolejka na Aguille du Midi i z górnej stacji schodźmy wąska grania na plateau. Niedaleko znajduje się schronisko Cosmiques gdzie można znaleźć nocleg - konieczna wcześniejsza rezerwacja tel (04)50544016). Można oczywiście rozbić namiot na plateau jak robi to wiele wspinaczy.
Dzień drugi: Wstajemy o 2 w nocy i podchodzimy zachodnim grzbietem na Mount Blanc du Tacul (4100m) omijając małe seraki oraz duże szczeliny których umiejscowienie i kształt zmieniają się co sezon(niektóre miejsca mogą być ubezpieczone, ale lepiej na to nie liczyć). Droga jest często zatłoczona, ale mimo to nie jest wolna od wielu niebezpieczeństw obiektywnych. Dochodzimy do płaskiego ramienia, (2.5h) którym możemy dostać się na szczyt Mount Blanc du Tacul (dodatkowe 0.5h) . Z ramienia schodzimy na przełączkę i wspinamy się stromym stokiem w kierunku Col du Mount - Maudit (4345m) PD+ 35/40 deg. Wychodzimy na przełęcz wspinając się krótkim lodowym uskokiem. Z przełęczy trawersujemy w kierunku południowym na Col del la Brenva, a z niej wspinamy się zboczem Mur de la Cote, a następnie szeroką granią na szczyt Mount Blanc. Ze szczytu (wybierając inna drogę zejściową) schodzimy granią w kierunku schronu Vallot.
Uwaga:
Mount Blanc du Tacul oraz ściana Mount Maudit są bardzo niebezpieczne po opadzie śniegu z uwagi na poważne zagrożenie lawinowe.
RELACJE
Data aktywności: 15-08-1997, Autor: olecki
Trochę dawno to było, ale co nieco się jeszcze pamięta. Generalnie droga bardzo urozmaicona, ponieważ przechodzi się przez dwa inne czterotysięczniki. Noc poprzedzającą wyjście spędzamy na lodowcu pod Aguille du Midi pod namiotem, wyruszamy ok.5 rano na Mount Blanc du Tacul, przy podejściu na szczyt pokonujemy się kilka lodowych ścianek i małych szczelin. przed samym wierzchołkiem jest zejście w stronę Mount Maudit, którym się kierujemy dalej. Wejście na Col du Mount Maudit jest bardziej strome przed samą przełączką kończy się kilkumetrowym lodowym kuluarem. Dalej schodzimy do Col de la Brenva i niestety nie ma wyjścia...tylko na szczyt, ponieważ obojętnie co by się działo droga przez Mount Blanc jest szybsza niż powrót do Aguille du Midi:) Na wierzchołek wchodzimy się długim mozolym podejściem (wysokość daje się we znaki), na wierzchołku parę zdjęć, a z wierzchołka schodziliśmy już granią Gouter do schronu Vallot, gdzie zatrzymujemy się na noc, następnego dnia zeszliśmy lodowcem Bossons, który obfitował w wiele szczelin do Plan du Aguille skąd kolejką do Chamonix. Przed zejściem lodowcem Bossons lepiej się wypytać o warunki, czytałem, że przejście lodowcem staje się trudniejsze od połowy lipca ze względu na wiekszą ilość odsłoniętych szczelin.


