Turystyka górska
OPIS
OPIS
- Cel: Sch. Willy Jervis
- Wysokość max: 1732 m n.p.m
- Czas przejścia: 1,5 (h)
- Podejścia: 510 m
- Dystans: -
- Punkt wyjścia: Villanova
- Przez: -
- Punkt końcowy: Schr.Willy Jervis
- Baza noclegowa: -
- Skojarzone nazwy: -
- Link: -
Schronisko Willy-Jervis znajduje się w Piemoncie w Dolinie Pellice na poziomie 1732 m.n.p.m. Zostało wybudowane w 1950 ku pamięci alpinisty Willy Jervis, działającego w partyzantce w czasie II wojny światowej, zamordowanego przez nazistów w Villar Pellice w 1944 roku.
Dojazd: Z Turynu udajemy się w kierunku miejscowości Pinerolo, następnie mijamy kolejno Torre Pellice, Bobbio Pellice, aby następnie krętą stromą drogą dotrzeć do parkingu w miejscowości Villanova (1223). Tutaj zostawiamy samochód, przechodzimy przez most (po prawej stronie znajduje się wodospad), mijamy pobliskie zabudowania i dochodzimy do miejsca rozwidlenia się ścieżki. Droga po prawej stronie jest szlakiem normalnym, natomiast droga po lewej (należy przejść przez rzekę) wiedzie bardziej wymagającą ścieżką - liczne przejścia przez skały i pod skałami, kilka stromych podejść i zejść, niektóre miejsca ubezpieczone łańcuchem.
Schronisko to jest czynne przez cały rok. Posiada 90 miejsc do spania oraz jadalnie dla 95 osób. W okresie zimowym jest to wspaniałe miejsce dla pasjonatów wspinaczki po lodospadach. W okresie letnim stanowi znakomity punkty wypadowy do zdobywania innych szczytów.
Dojazd: Z Turynu udajemy się w kierunku miejscowości Pinerolo, następnie mijamy kolejno Torre Pellice, Bobbio Pellice, aby następnie krętą stromą drogą dotrzeć do parkingu w miejscowości Villanova (1223). Tutaj zostawiamy samochód, przechodzimy przez most (po prawej stronie znajduje się wodospad), mijamy pobliskie zabudowania i dochodzimy do miejsca rozwidlenia się ścieżki. Droga po prawej stronie jest szlakiem normalnym, natomiast droga po lewej (należy przejść przez rzekę) wiedzie bardziej wymagającą ścieżką - liczne przejścia przez skały i pod skałami, kilka stromych podejść i zejść, niektóre miejsca ubezpieczone łańcuchem.
Schronisko to jest czynne przez cały rok. Posiada 90 miejsc do spania oraz jadalnie dla 95 osób. W okresie zimowym jest to wspaniałe miejsce dla pasjonatów wspinaczki po lodospadach. W okresie letnim stanowi znakomity punkty wypadowy do zdobywania innych szczytów.
Ważne informacje !
Wypróbuj system Emess - Emergency Message jeżeli wyruszasz i chciałbyś zostawić wiadomość gdzie idziesz.
Jeżeli znalazłeś informacje, których szukałeś i jesteś zadowolony z zamieszczonych tutaj artykułów to dodaj swoją Relację jak wrócisz, albo stwórz nowy Opis jeżeli taki jeszcze nie istnieje. Pamiętaj, że nawet sama rejestracja (całkowicie bezpłatna) przyczynia się znacznie do rozwoju serwisu.
Jeżeli znalazłeś błąd, skontaktuj się z nami.
Opis oraz Relacje są subiektywnymi artykułami zamieszczanymi przez użytkowników portalu. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku zastosowania się do treści zamieszczonych na portalu Toposfera.pl.
Kto tam był ?
RELACJE
RELACJE
Data aktywności: 22-11-2008, Autor: Anulka
...ale się działo! Ten kto był to wie :-) Nasze wyjście do schroniska odbywało się właściwie w dwóch ekipach: Ekipa 1 w składzie: Agusia, Dorotka i Adaś - szli szlakiem czerwonym klasycznym z Villanova (1223), Ekipa 2 -jednoosobowa tzn. ja - miałam wybiec z Bobbio Pellice (750) do schroniska drogą szutrową. Taki był przynajmniej plan działania. A co z realizacją? Ekipa 1 dotarła do schroniska zgodnie z planem i zaczęła świętować winem swoje wejście nie czekając oczywiście na Ekipę 2, która miała pewne problemy :-)...nie będę wnikać w szczegóły :-))), nie chcę się powtarzać ale ten kto był to wie, jakie problemy ;-) Ekipa 2 była dość spóźniona, bo dotarłam do schroniska po 2:31, próbując zdobywać Jervis praktycznie dwoma drogami :-): szutrową (po 40 min nastąpił tzw. "wycof" :-)) a następnie szlakiem czerwonym po lewej stronie rzeki, pokonując przewyższenie około 1300 m. Pomimo, że Ekipa 1 nie poczekała na mnie z winem :-), chciałabym Wam podziękować, że wnieśliście na górę moje rzeczy: picie, kurtki i buty (bez tych rzeczy chyba bym na górze umarła z zimna) oraz za to gorące przywitanie w schronisku!!! Po prostu niezapomniane przeżycie! I oczywiście gratuluję Ekipie 1, że byli pierwsi na szczycie (chciałam się w sumie z Wami ścigać ale mi nie wyszło ;-)) i że tak dzielnie walczyliście z porywistym wiatrem!!! Ps. Za 2 tygodnie, jak pogoda będzie sprzyjać, atakujemy (tym razem w jednej ekipie:-)) Punta Nera 3046 m.n.p.m- konieczne rakiety śnieżne i kijki!
Data aktywności: 22-11-2008, Autor: Dorota
Jak mawia Kasia 'nie po to przejechałyśmy pół świata, żeby siedzieć na tyłku w akademiku...' toteż z niedoleczonym zapaleniem gardła i kapitalną ekipą w składzie Anulka, Agusia, Adaś dnia słonecznego i potwornie wietrznego wybraliśmy się do schroniska Willy Jervis. Trasa bajeczna, skróty skałkowe fantastyczne, wiatr od początku szalony. Adaś nie popuszczał nam ani przez chwilę, więc trasę pokonaliśmy w 1 h 10 min. Na ostatniej prostej już widzieliśmy schronisko (z naderwaną przez wiatr blachą na dachu!), a oprócz niego rozciągające się polany i wyrastające nad nimi potężne góry... widok (plus wiatr) zapiera dech. Ania dotarła jakiś czas po nas, przywitała ją zasłużona burza oklasków ze strony wszystkich obecnych w schronisku - po trasie liczącej ponad 20 km., z ciągłym wiatrem w twarz i pomyłką, która kosztowała ok. godzinę, przemarznięta do szpiku, a mimo to dobiegła! To jest prawdziwy charakter i wola walki! Brawo Aniu! Agusi należą się podziękowania za wspaniały fotoreportaż. Adasiowi - za pomocną dłoń i ratowanie mi życia na lodzie. Ani - za mistrzowski przykład. Mateuszowi - za pożyczenie mi kurtki, bez której i ja bym przemarzła:-) Dobrze jest się czasem trochę zmęczyć! Mam nadzieję, że jeszcze nie raz i w coraz wyższe partie gór wspólnie wyruszymy!:-) A za jakieś 1,5 roku może dołączę i do wspinaczki... :-)
Data aktywności: 05-04-2008, Autor: olecki



