Znajdź w serwisie

Biegi długodystansowe
OPIS

Turyn

 
Półmaraton w Turynie - 9 edycja

PROMOCJA
WYPRÓBUJ EMESS
czytaj więcej...
Emess - Emergency Message
  • Dystans: 21,097 km
Dane podstawowe:
Dystans: 21,097 km
Start: 09:30
Trasa: start/meta: Via Virgilio-Zamek Medieval
Wpisowe: 20 euro
Data: 28.09.2008
Czas max: 3h
link: http://tmhalf.turinmarathon.it


Każdego roku pod koniec września organizowany jest Półmaraton w Turynie na trasie posiadającej certyfikat AIMS. Start i meta usytuowane są tuż koło przepięknego zamku Medieval, a biuro biegu i odbiór pakietów startowych mieści się na jego dziedzińcu. Trasę zalicza się do szybkich i płaskich. Od mety z Parku Valentino trasa wiedzie przez most Umberto I (most wyłożony jest brukiem, uwaga powierzchnia nierówna), następnie skręca w prawo i kieruje się w stronę Moncalieri - Corso Moncalieri, Strada Torino (odcinek ten jest płaski, szybki ale cały czas w słońcu, jeśli nie jest ono za chmurami, oczywiście :-)), w Moncalieri mijamy szeroki most - Corso Trieste (asfalt tak równy jak na Formule 1:-)), następnie mijamy parę skrzyżowań i wąskich uliczek w Moncalieri aż dobiegamy do Nichelino; po przebiegnięciu mostu Marchiaro wpadamy na Via Castello di Mirafiori aby ponownie przekroczyć granice Turynu, przed nami seria turyńskich uliczek dużych i małych (cały czas płasko), aż dobiegamy do mostku dla pieszych i rowerzystów nad Corso Unita D'Italia (przy zbieganiu z mostu bardzo pofałdowany asfalt), dzięki któremu dostajemy się do Parcu Valentino; parkowa ścieżka wzdłuż rzeki (płasko ale asfalt nierówny) doprowadza nas do mety na Via Virgilio (ostatnie 100 m pod lekka górkę).
Co roku w turyńskim półmaratonie uczestniczy około 1,5 tys. biegaczy. W tegorocznej 9-tej edycji, bieg ukończyło ponad 1600 osób. Pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Kenijczyk Elijah Meli z czasem 01:01:59, a wśród kobiet najlepszą okazała się Kenijka Mercy Kibarus z czasem 01:12:39. Gratuluję zwycięzcom!!!


 

Ważne informacje !

 

Wypróbuj system Emess - Emergency Message jeżeli wyruszasz i chciałbyś zostawić wiadomość gdzie idziesz.


Jeżeli znalazłeś informacje, których szukałeś i jesteś zadowolony z zamieszczonych tutaj artykułów to dodaj swoją Relację jak wrócisz, albo stwórz nowy Opis jeżeli taki jeszcze nie istnieje. Pamiętaj, że nawet sama rejestracja (całkowicie bezpłatna) przyczynia się znacznie do rozwoju serwisu.

 

Jeżeli znalazłeś błąd, skontaktuj się z nami.

 

Opis oraz Relacje są subiektywnymi artykułami zamieszczanymi przez użytkowników portalu. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku zastosowania się do treści zamieszczonych na portalu Toposfera.pl.

Kto tam był ?
RELACJE
Data aktywności: 28-09-2008, Autor: Anulka

 

Półmaraton w Turynie był dla mnie wyjątkowym i bardzo ważnym biegiem z dwóch powodów: miałam bardzo silne wsparcie moich przyjaciół i siłą rzeczy nie mogłam ich zawieść, oraz nadal miałam ogromną chęć walki z czasem i złamania bariery 01:30 w tym roku, a że bieg ten był ostatnim w tym sezonie, nie pozostawało nic innego jak pełna koncentracja i bojowa postawa biegowa :-)! I tak się zaczęło...Target na ten bieg ustalony przez Artura :-) 01:29 (choc jak potem sie dowiedzialam mialo byc 01:25 ;-)) i też taką obrałam taktykę biegową. Pierwsze pięć km na nie rozgrzanych do końca mięśniach biegło się, co tutaj dużo pisać, jakoś sztywno, fajnie, że na 3-cim km stała Agnieszka krzycząca forza!!!! (miałam na uszach słuchawki ale Agusię słyszałam bardzo dobrze :-)gorąca kobieta) Adaś i Krzyś;no i ten szalik z napisem POLSKA!! to było coś, dziękuję Wam za to! Z kolejnymi kilometrami było coraz lepiej, organizm przyzwyczajał się do szybkiego tempa, mięśnie były już rozgrzane...pierwszy punkt odświeżania miedzy 5 a 6 km...nic nie piłam natomiast chciałam sobie wziąć gąbkę ale Pan, który ja podawał tak ją mocno trzymał, że mi jej nie puścił (trzymał okolo 5 gąbek w jednej ręce więc jakby puścił mi jedną to wszystkie pozostałe spadłyby na ziemię, więc nie puszczał żadnej :-))...co się będę mocować...pobiegłam dalej :-(. Aż tak do 11 km, gdzie dopadł mnie pierwszy kryzys (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przede mną jeszcze seria kryzysów)...wiedziałam, że biegnę za szybko, na 15 km nadrobiłam 3 min vs planu ale chyba nałożyłam sobie za szybkie tempo z samego początku i organizm zaczął słabnąć i to przerażająco szybko...dwie dziewczyny mnie wyprzedziły, tak po prostu...następnie faceci jeden za drugim!...musiałam się skoncentrować i myśleć tylko o celu! I takim bardziej psychologicznym niż fizycznym sposobem dotarłam do mety z czasem 01:27:44 plasując się na 13 pozycji w klasyfikacji generalnej kobiet i pierwszym wśród amatorów nie zrzeszonych. Mam nadzieję, że Artur jest usatysfakcjonowany :-). Chce złożyć podziękowania: Agnieszce, która specjalnie na ten ważny dla mnie dzień wzięła urlop i z całego swojego serca mnie wspierała gorącymi okrzykami i za to, że zawsze tak szczerze cieszy się moimi wynikami, Adasiowi, który pomimo przeziębienia przyszedł mi kibicować w ten chłodny poranek (zawsze można na niego liczyć) i zaraz na mecie podał mi mój ulubiony napój oraz Krzysiowi. Specjalne podziękowania dla moich Rodziców, którzy mnie zawsze wspierają poprzez dobre słowo oraz Olkowi za zawsze miłe wsparcie sms-ami i za to, że pamięta! Arturowi dziękuje, że wierzył we mnie, ze zlamie 01:30.

  • OSTATNIE 5 M I META...


  • PRAWDZIWYCH PRZYJACIOL POZNAJE SIE W BI