
Turystyka górska
- Cel: Krzyżne
- Wysokość max: 2291 m n.p.m
- Czas przejścia: 6-8 h
- Podejścia: -
- Dystans: -
- Punkt początkowy: Zawrat
- Przez:
» Kozi Wierch,
» Granaty,
» Zamarła Turnia,
» Kozia Przełęcz - Punkt końcowy: Krzyżne
- Skojarzone nazwy: Orla Perć
ORLA PERĆ - szlak o niezwykłych walorach widokowych i krajobrazowych docenianych nie tylko przez współczesnych ale mających swoich zwolenników w ubiegłych stuleciach, opiewany w literaturze i sztuce. Szlak uznany jest za kanon turystyki tatrzańskiej mimo upływu stu lat od jego powstania ciągłe zachwyca. Szlak budzący zachwyt ale i grozę. Jego zła sława ma związek z licznymi wypadkami śmiertelnymi na trasie zaklasyfikowany jako jeden z najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych szlaków w Tatrach Wysokich (bez względu na pozornie sprzyjające warunki atmosferyczne które zmieniają się kilka razy w ciągu dnia) z uwagi na wysoki procent wypadkowości (od roku 1906 zginęło tutaj ponad 100 turystów), wymagający sporego doświadczenia, wieloletniego obycia z górami (sposób korzystania z łańcuchów, umiejętność wyszukiwania właściwych chwytów i stopni) i sprawności fizycznej.
Orla Perć do dziś stanowi wyzwanie dla najbardziej wytrawnych turystów przysparzając licznych trudności technicznych o dużym natężeniu. Szlak ten istnieje od ponad stu lat. Za pomysłodawcę budowy szlaku uważa się Franciszka Nowickiego - taternika i poetę. Narodziny szlaku przypadają na lata 1903-1905 kiedy to doświadczony taternik ksiądz Walenty Gadowski (1861-1956) opracował trasę nadając jej do dziś funkcjonującą nazwę. Warianty trasy zmieniały się z uwagi na zagrożenie ludzkiego życia. Budową najtrudniejszego odcinka kierował Jakub Wawrytko. Prace budowlane nie obyły się bez ofiar śmiertelnych, w tym i ratowników górskich (Jakub Bachleda-zginął tragicznie podczas akcji ratowniczej). Jednym z pierwszych turystów na szlaku był kompozytor Mieczysław Karłowicz - z zamiłowania taternik, fotografik i publicysta, który w lipcu 1906 roku samotnie pokonał całą skalę trudności i szczęśliwie przeszedł Orlą Perć. Uroczyste rozpoczęcie budowy przypada na dzień 16 lipca 1903 kiedy to piewca sonetów tatrzańskich Franciszek Nowicki wzniósł toast butelką tokaju pamiętającą czasy powstania z 1863 roku finalizując swoje zamierzenie umieszczeniem tablicy "Na Orlą Perć" przybitą do świerku na skrzyżowaniu tras do Morskiego Oka i Jaszczurówki. Droga prowadzi samą granią, głównie po szczytach. Posiada nieodparty urok, i to ciągłe poczucie wysokości i unoszenia się wraz z chmurami.. Nagromadzenie trudności jest naprawdę znaczne, przez co trudno znaleźć dłuższy odcinek bez sztucznych ubezpieczeń. Z Orlej Perci rozpościera się malownicza i niepowtarzalna w swoim rodzaju panorama Tatr.
Cała Orla Perć czyli Zawrat - Krzyżne zajmuje około 6-8 godzin, jednak w trakcie planowania wycieczki należy wziąć pod uwagę powrót z przełęczy Krzyżne do Murowańca lub do doliny 5-ciu Stawów.
Pod tym adresem więcej wiadomości jaki sprzęt zabrać na wycieczkę na Orlą Perć: http://www.toposfera.pl/forum/viewtopic.php?t=45
Opis szlaku: Zawrat - Kozia Przełęcz. Czas około 1h 30min
Uwaga: Na odcinku Zawrat - Kozi Wierch obowiązuje ruch jednokierunkowy!
Wyruszając z Zawratu (2159 m npm) przez większą cześć wędrówki idziemy granią na wysokości 2200 m npm i korzystając z łańcuchów po 20 min dochodzimy do Małego Koziego Wierchu (2228 m npm). Aby zejść ze szczytu kierujemy się w stronę szczeliny Zmarzłej Przełączki Wyżniej a następnie na północną stronę Orlej grani (cały czas z ubezpieczeniem łańcuchami). Jest to bardzo niebezpieczny odcinek. Musimy pokonać dość głęboki żleb, w którym często zalega śnieg. Mamy do wyboru przejście z wykorzystaniem łańcuchów lub liny. (tu najlepiej wziąć ze sobą rękawiczki). My pozostajemy przy łańcuchach. Dalej wspinamy się wąskim kominkiem, po następnych 25 min (40 minut po wyruszeniu z Zawratu) wędrujemy już eksponowanym na stronę północną grzbietem Zmarzłych Czubów i obniżamy się do przestronnej Zmarzłej Przełęczy (2165m npm, na której znajduje się charakterystyczna skalna lalka.
Stąd rozpościera się widok na Zamarła Turnię (2179 m npm), gdzie latem można spotkać wspinających się na niej taterników. Dalej schodzimy nieco na północ, by wejść w północną, bardziej przyjazną dla turysty ścianę Zamarłej Turni. Idziemy jej tarasem,. Teraz droga staje się łatwiejsza (na pozór!) i dochodzimy do miejsca gdzie ściana się urywa, a na jej brzegu sterczy tylko łańcuch. To znak, że jesteśmy już nad samą Kozią Przełęczą, choć niezupełnie. Ta bliskość jest zwodnicza. Dochodzimy do najdłuższej w Polskich Tatrach (8 metrowej) drabinki, która obiektywnie patrząc nie stanowi szczególnej trudności technicznej a raczej psychiczną. Po pokonaniu drabinki i z pomocą łańcuchów obniżamy się na wąskie siodło Koziej Przełęczy (2137 m npm)(1h 30min od Zawratu) gdzie często zalega śnieg lub lód i trzeba bardzo uważać. Tutaj spotykamy szlak żółty prowadzący z Koziej Dolinki lub Doliny Pięciu Stawów. Szlak czerwonych schodzi wraz szlakiem żółtym, który przy załamaniach pogody może okazać się pierwszą z kilku na tym szlaku desek ratunku (jest ich łącznie 5)schodzi w stronę Pustej Dolinki. (z Zawratu około 1h 30min).
Opis szlaku: Kozia Przełęcz - Kozi Wierch Czas około 1h 15min
Uwaga: Na odcinku Zawrat - Kozi Wierch obowiązuje ruch jednokierunkowy!
Kierując się dalej Orlą Percią za szlakiem czerwonym idziemy w kierunku Dolinki Pustej razem ze szlakiem żółtym. Po kilku minutach dochodzimy do rozstaja szlaków żółtego i naszego czerwonego. Szlak czerwony skręca w lewo i wznosi się ku górze. Idziemy skośna drabinką klamer i po 15 min dochodzimy do ściany Kozich Czub i po kolejnych 30 min ( 50 minut z Koziej Przełęczy) docieramy najpierw na zachodni i potem główny wierzchołek Kozich Czub (2226 m npm) po serii wielu łańcuchów i klamer. Cały ten odcinek jest jednym z najładniejszych na całej Orlej Perci. Następnie by pokonać odcinek z Kozich Czub do Wyżniej Koziej Przełęczy (2240 m npm) obniżamy się po wąskiej i bardzo niebezpiecznej rynnie. Jest to drugie bardzo niebezpieczne miejsce na trasie, zaraz po szczelinie Zmarzłej Przełączki z uwagi na trudności techniczne i bezpieczeństwo. W miejscach tych najczęściej dochodzi do wypadków śmiertelnych. Latem bardzo często zalega tu śnieg. Osoby mające lęk wysokości powinny przemyśleć czy poradzą sobie na tym odcinku. Po 25 minutach dochodzimy do Koziego Wierchu (1h 15min od Koziej Przełęczy) (2291 m npm).
Opis szlaku: Kozi Wierch - Żleb Kulczyńskiego Czas około 45min.
Z Koziego Wierchu, który jest najwyższym szczytem położonym w całości w Polsce rozciąga się nam piękna panorama Tatr z Rysami, Krywaniem, Świnicą, Kościelcem, Giewontem. Ze szczytu widzimy turystów będących na Kozich Czubach, zawieszonych nad urwistymi ścianami opadającymi ku Dolince Pustej. Od tego miejsca Orla Perć jest już szlakiem dwukierunkowym.Tutaj spotykamy szlak czarny. Idąc dalej dochodzimy do miejsca, w którym odłącza się w prawo szlak znakowany na czarno prowadzący Szerokim Żlebem do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Miejsce to jest drugą z możliwości opuszczenia szlaku - łagodne zejście do doliny 5-ciu Stawów. My jednak idziemy dalej przemierzając skalne żeberka i wracamy trawersami do grani i dochodzimy do Przełączki nad Dolinką Buczynową (2225 m npm) (35 minut z Koziego Wierchu) gdzie przedostajemy się na stronę północną, w szerokie koryto Żlebu Kulczyńskiego (2150 m npm).
Schodząc w dół na północną-zachodnią stronę grani po skałach zauważamy szlak znakowany na czarno prowadzący Żlebem Kulczyńskiego do Dolinki Koziej a następnie do Doliny Gąsienicowej. (45 min od Koziego Wierchu). Ten jest trzecią możliwością opuszczenia Orlej Perci. Jest to najkrótszy odcinek Orlej Perci który można pokonać.
Opis szlaku: Żleb Kulczyńskiego - Zadni Granat. Czas około 40 min.
Na wysokości (2150m npm) znakowania Orlej Perci pną się teraz w górę (łańcuchy, klamry) 20-metrowym kominkiem efektownym i eksponowanym i ubezpieczonym łańcuchami do szczerbiny przy Czarnym Mniszku. Idziemy teraz skalistymi zachodnimi stokami Czarnych Ścian z widokiem na Dolinę Gąsienicową i Kościelec. Na spłaszczeniu żeberka następuje połączenie ze szlakiem zielonym prowadzącym do Dolinki Koziej, a następnie do Doliny Gąsienicowej - kolejna możliwość zejścia z Orlej Perci do doliny. Dochodzimy do Zadniego Granatu (ok. 40 min od Żlebu Kulczyńskiego)
Opis szlaku: Zadni Granat - Skrajny Granat. Czas około 40 min.
Orla perć wiedzie dalej ściśle granią z widokami na obydwie doliny. Tuż za Pośrednim Granatem (2234m npm) opada w lewo czyli w Stronę Doliny Gąsienicowej słynny Żleb Drege'a znany z wypadków turystycznych przy próbach zejścia do Czarnego Stawu. Kierujemy się dalej granią czasami spotykając łańcuchy w trudniejszych miejscach. Dochodzimy po Skrajnego Granatu (około 40 min od Zadniego Granatu) (2226m npm). Tutaj spotykamy piątą deskę ratunku czyli szlak żółty schodzący do Czarnego Stawu Gąsienicowego.
Opis szlaku: Skrajny Granat - Krzyżne Czas. 1h 30min.
Ze szczytu Skrajnego Granatu szlak obniża się systemem łańcuchów jednocześnie ostro skręcając w kierunku wschodnim (skręca w prawo). Po 10 minutach osiągamy Granacką Przełęcz (2145m npm). Schodzimy na stronę Doliny Pańszczycy idziemy bardzo eksponowanym trawersem Orlich Turniczek gdzie znajduje się na progu metalowa drabinka trochę krótsza od tej niż ta na Koziej Przełęczy. Potem podchodzimy pod Olą Basztę (2175m npm). Jednak szlak omija sam jej wierzchołek.Za Orlą Basztą schodzimy 12 metrowym kominkiem na przełęcz Pościel Jasińskiego. Dalej szlak prowadzi do przełęczy Nowickiego (2105m npm) (40 min od Skrajnego Granatu). Na przełęczy szlak przewija się na stoki Buczynowej Turni opadające do Buczynowej Dolinki (po drodze wiele przepaścistych miejsc). Orla Perć dochodzi w pobliże do Buczynowej Przełęczy (2127m npm) by następnie prowadzić już samą granią od Małej Buczynowej Turni (2172m npm). Orla Perć omija jeszcze pomniejsze turniczki by wyprowadzić turystę na przełęcz Krzyżne (2112m npm) ( około 1,5h od Skrajnego Granatu)
Mapę Orlej Perci do wydruku można znaleźć na forum pod adresem:
http://www.toposfera.pl/forum/viewtopic.php?t=45
Jak dostać się na szlak:
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca na Zawrat szlakiem niebieskim. Trasa trudna, ale ubezpieczana łańcuchami.
Czas przejścia ok. 2 godz. 30 min.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca idąc Żlebem Kulczyńskiego szlakiem czarnym, trasa trudna, uwaga na spadające kamienie.
Czas przejścia ok. 3 godz.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca na Kozią Przełęcz szlakiem żółtym, Trasa o wysokim poziomie trudności pod koniec ubezpieczona łańcuchami.
Czas przejścia ok. 2 godz. 30 min.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca w kierunku Zadniego Granatu szlakiem zielonym. Trasa o umiarkowanym stopniu trudności.
Czas przejścia ok.3 godz.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca w kierunku Skrajnego Granatu szlakiem żółtym. Trasa o umiarkowanym stopniu trudności, niebezpieczeństwo spadających kamieni.
Czas przejścia ok. 2 godz. 30 min.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca przez Dolinę Pańszczycy na Krzyżne szlakiem żółtym. Trasa o niskim stopniu trudności lecz mozolna i długa.
Czas przejścia zbyt długi ok. 3 godz.30 min
Z Kasprowego Wierchu i Świnicy szlakiem czerwonym. Trasa o wysokim stopniu trudności ubezpieczona łańcuchami i klamrami.
Czas przejścia ok. 3 godz.
Z Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska na Kozią Przełęcz szlakiem żółtym. Trasa o wysokim stopniu trudności ubezpieczona łańcuchami i klamrami.
Czas przejścia ok. 2 godz.
Z Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska na Kozi Wierch szlakiem czarnym. Trasa o umiarkowanym stopniu trudności.
Czas przejścia ok. 2 godz. 15 min.
Z Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska na Krzyżne szlakiem żółtym. Trasa o niewielkim stopniu trudności.
Czas przejścia ok. 2 godz. 30 min.
Z Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska na Zawrat szlakiem niebieskim. Trasa o niewielkim stopniu trudności.
Czas przejścia ok. 2 godz.
Orla Perć do dziś stanowi wyzwanie dla najbardziej wytrawnych turystów przysparzając licznych trudności technicznych o dużym natężeniu. Szlak ten istnieje od ponad stu lat. Za pomysłodawcę budowy szlaku uważa się Franciszka Nowickiego - taternika i poetę. Narodziny szlaku przypadają na lata 1903-1905 kiedy to doświadczony taternik ksiądz Walenty Gadowski (1861-1956) opracował trasę nadając jej do dziś funkcjonującą nazwę. Warianty trasy zmieniały się z uwagi na zagrożenie ludzkiego życia. Budową najtrudniejszego odcinka kierował Jakub Wawrytko. Prace budowlane nie obyły się bez ofiar śmiertelnych, w tym i ratowników górskich (Jakub Bachleda-zginął tragicznie podczas akcji ratowniczej). Jednym z pierwszych turystów na szlaku był kompozytor Mieczysław Karłowicz - z zamiłowania taternik, fotografik i publicysta, który w lipcu 1906 roku samotnie pokonał całą skalę trudności i szczęśliwie przeszedł Orlą Perć. Uroczyste rozpoczęcie budowy przypada na dzień 16 lipca 1903 kiedy to piewca sonetów tatrzańskich Franciszek Nowicki wzniósł toast butelką tokaju pamiętającą czasy powstania z 1863 roku finalizując swoje zamierzenie umieszczeniem tablicy "Na Orlą Perć" przybitą do świerku na skrzyżowaniu tras do Morskiego Oka i Jaszczurówki. Droga prowadzi samą granią, głównie po szczytach. Posiada nieodparty urok, i to ciągłe poczucie wysokości i unoszenia się wraz z chmurami.. Nagromadzenie trudności jest naprawdę znaczne, przez co trudno znaleźć dłuższy odcinek bez sztucznych ubezpieczeń. Z Orlej Perci rozpościera się malownicza i niepowtarzalna w swoim rodzaju panorama Tatr.
Cała Orla Perć czyli Zawrat - Krzyżne zajmuje około 6-8 godzin, jednak w trakcie planowania wycieczki należy wziąć pod uwagę powrót z przełęczy Krzyżne do Murowańca lub do doliny 5-ciu Stawów.
Pod tym adresem więcej wiadomości jaki sprzęt zabrać na wycieczkę na Orlą Perć: http://www.toposfera.pl/forum/viewtopic.php?t=45
Opis szlaku: Zawrat - Kozia Przełęcz. Czas około 1h 30min
Uwaga: Na odcinku Zawrat - Kozi Wierch obowiązuje ruch jednokierunkowy!
Wyruszając z Zawratu (2159 m npm) przez większą cześć wędrówki idziemy granią na wysokości 2200 m npm i korzystając z łańcuchów po 20 min dochodzimy do Małego Koziego Wierchu (2228 m npm). Aby zejść ze szczytu kierujemy się w stronę szczeliny Zmarzłej Przełączki Wyżniej a następnie na północną stronę Orlej grani (cały czas z ubezpieczeniem łańcuchami). Jest to bardzo niebezpieczny odcinek. Musimy pokonać dość głęboki żleb, w którym często zalega śnieg. Mamy do wyboru przejście z wykorzystaniem łańcuchów lub liny. (tu najlepiej wziąć ze sobą rękawiczki). My pozostajemy przy łańcuchach. Dalej wspinamy się wąskim kominkiem, po następnych 25 min (40 minut po wyruszeniu z Zawratu) wędrujemy już eksponowanym na stronę północną grzbietem Zmarzłych Czubów i obniżamy się do przestronnej Zmarzłej Przełęczy (2165m npm, na której znajduje się charakterystyczna skalna lalka.
Stąd rozpościera się widok na Zamarła Turnię (2179 m npm), gdzie latem można spotkać wspinających się na niej taterników. Dalej schodzimy nieco na północ, by wejść w północną, bardziej przyjazną dla turysty ścianę Zamarłej Turni. Idziemy jej tarasem,. Teraz droga staje się łatwiejsza (na pozór!) i dochodzimy do miejsca gdzie ściana się urywa, a na jej brzegu sterczy tylko łańcuch. To znak, że jesteśmy już nad samą Kozią Przełęczą, choć niezupełnie. Ta bliskość jest zwodnicza. Dochodzimy do najdłuższej w Polskich Tatrach (8 metrowej) drabinki, która obiektywnie patrząc nie stanowi szczególnej trudności technicznej a raczej psychiczną. Po pokonaniu drabinki i z pomocą łańcuchów obniżamy się na wąskie siodło Koziej Przełęczy (2137 m npm)(1h 30min od Zawratu) gdzie często zalega śnieg lub lód i trzeba bardzo uważać. Tutaj spotykamy szlak żółty prowadzący z Koziej Dolinki lub Doliny Pięciu Stawów. Szlak czerwonych schodzi wraz szlakiem żółtym, który przy załamaniach pogody może okazać się pierwszą z kilku na tym szlaku desek ratunku (jest ich łącznie 5)schodzi w stronę Pustej Dolinki. (z Zawratu około 1h 30min).
Opis szlaku: Kozia Przełęcz - Kozi Wierch Czas około 1h 15min
Uwaga: Na odcinku Zawrat - Kozi Wierch obowiązuje ruch jednokierunkowy!
Kierując się dalej Orlą Percią za szlakiem czerwonym idziemy w kierunku Dolinki Pustej razem ze szlakiem żółtym. Po kilku minutach dochodzimy do rozstaja szlaków żółtego i naszego czerwonego. Szlak czerwony skręca w lewo i wznosi się ku górze. Idziemy skośna drabinką klamer i po 15 min dochodzimy do ściany Kozich Czub i po kolejnych 30 min ( 50 minut z Koziej Przełęczy) docieramy najpierw na zachodni i potem główny wierzchołek Kozich Czub (2226 m npm) po serii wielu łańcuchów i klamer. Cały ten odcinek jest jednym z najładniejszych na całej Orlej Perci. Następnie by pokonać odcinek z Kozich Czub do Wyżniej Koziej Przełęczy (2240 m npm) obniżamy się po wąskiej i bardzo niebezpiecznej rynnie. Jest to drugie bardzo niebezpieczne miejsce na trasie, zaraz po szczelinie Zmarzłej Przełączki z uwagi na trudności techniczne i bezpieczeństwo. W miejscach tych najczęściej dochodzi do wypadków śmiertelnych. Latem bardzo często zalega tu śnieg. Osoby mające lęk wysokości powinny przemyśleć czy poradzą sobie na tym odcinku. Po 25 minutach dochodzimy do Koziego Wierchu (1h 15min od Koziej Przełęczy) (2291 m npm).
Opis szlaku: Kozi Wierch - Żleb Kulczyńskiego Czas około 45min.
Z Koziego Wierchu, który jest najwyższym szczytem położonym w całości w Polsce rozciąga się nam piękna panorama Tatr z Rysami, Krywaniem, Świnicą, Kościelcem, Giewontem. Ze szczytu widzimy turystów będących na Kozich Czubach, zawieszonych nad urwistymi ścianami opadającymi ku Dolince Pustej. Od tego miejsca Orla Perć jest już szlakiem dwukierunkowym.Tutaj spotykamy szlak czarny. Idąc dalej dochodzimy do miejsca, w którym odłącza się w prawo szlak znakowany na czarno prowadzący Szerokim Żlebem do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Miejsce to jest drugą z możliwości opuszczenia szlaku - łagodne zejście do doliny 5-ciu Stawów. My jednak idziemy dalej przemierzając skalne żeberka i wracamy trawersami do grani i dochodzimy do Przełączki nad Dolinką Buczynową (2225 m npm) (35 minut z Koziego Wierchu) gdzie przedostajemy się na stronę północną, w szerokie koryto Żlebu Kulczyńskiego (2150 m npm).
Schodząc w dół na północną-zachodnią stronę grani po skałach zauważamy szlak znakowany na czarno prowadzący Żlebem Kulczyńskiego do Dolinki Koziej a następnie do Doliny Gąsienicowej. (45 min od Koziego Wierchu). Ten jest trzecią możliwością opuszczenia Orlej Perci. Jest to najkrótszy odcinek Orlej Perci który można pokonać.
Opis szlaku: Żleb Kulczyńskiego - Zadni Granat. Czas około 40 min.
Na wysokości (2150m npm) znakowania Orlej Perci pną się teraz w górę (łańcuchy, klamry) 20-metrowym kominkiem efektownym i eksponowanym i ubezpieczonym łańcuchami do szczerbiny przy Czarnym Mniszku. Idziemy teraz skalistymi zachodnimi stokami Czarnych Ścian z widokiem na Dolinę Gąsienicową i Kościelec. Na spłaszczeniu żeberka następuje połączenie ze szlakiem zielonym prowadzącym do Dolinki Koziej, a następnie do Doliny Gąsienicowej - kolejna możliwość zejścia z Orlej Perci do doliny. Dochodzimy do Zadniego Granatu (ok. 40 min od Żlebu Kulczyńskiego)
Opis szlaku: Zadni Granat - Skrajny Granat. Czas około 40 min.
Orla perć wiedzie dalej ściśle granią z widokami na obydwie doliny. Tuż za Pośrednim Granatem (2234m npm) opada w lewo czyli w Stronę Doliny Gąsienicowej słynny Żleb Drege'a znany z wypadków turystycznych przy próbach zejścia do Czarnego Stawu. Kierujemy się dalej granią czasami spotykając łańcuchy w trudniejszych miejscach. Dochodzimy po Skrajnego Granatu (około 40 min od Zadniego Granatu) (2226m npm). Tutaj spotykamy piątą deskę ratunku czyli szlak żółty schodzący do Czarnego Stawu Gąsienicowego.
Opis szlaku: Skrajny Granat - Krzyżne Czas. 1h 30min.
Ze szczytu Skrajnego Granatu szlak obniża się systemem łańcuchów jednocześnie ostro skręcając w kierunku wschodnim (skręca w prawo). Po 10 minutach osiągamy Granacką Przełęcz (2145m npm). Schodzimy na stronę Doliny Pańszczycy idziemy bardzo eksponowanym trawersem Orlich Turniczek gdzie znajduje się na progu metalowa drabinka trochę krótsza od tej niż ta na Koziej Przełęczy. Potem podchodzimy pod Olą Basztę (2175m npm). Jednak szlak omija sam jej wierzchołek.Za Orlą Basztą schodzimy 12 metrowym kominkiem na przełęcz Pościel Jasińskiego. Dalej szlak prowadzi do przełęczy Nowickiego (2105m npm) (40 min od Skrajnego Granatu). Na przełęczy szlak przewija się na stoki Buczynowej Turni opadające do Buczynowej Dolinki (po drodze wiele przepaścistych miejsc). Orla Perć dochodzi w pobliże do Buczynowej Przełęczy (2127m npm) by następnie prowadzić już samą granią od Małej Buczynowej Turni (2172m npm). Orla Perć omija jeszcze pomniejsze turniczki by wyprowadzić turystę na przełęcz Krzyżne (2112m npm) ( około 1,5h od Skrajnego Granatu)
Mapę Orlej Perci do wydruku można znaleźć na forum pod adresem:
http://www.toposfera.pl/forum/viewtopic.php?t=45
Jak dostać się na szlak:
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca na Zawrat szlakiem niebieskim. Trasa trudna, ale ubezpieczana łańcuchami.
Czas przejścia ok. 2 godz. 30 min.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca idąc Żlebem Kulczyńskiego szlakiem czarnym, trasa trudna, uwaga na spadające kamienie.
Czas przejścia ok. 3 godz.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca na Kozią Przełęcz szlakiem żółtym, Trasa o wysokim poziomie trudności pod koniec ubezpieczona łańcuchami.
Czas przejścia ok. 2 godz. 30 min.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca w kierunku Zadniego Granatu szlakiem zielonym. Trasa o umiarkowanym stopniu trudności.
Czas przejścia ok.3 godz.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca w kierunku Skrajnego Granatu szlakiem żółtym. Trasa o umiarkowanym stopniu trudności, niebezpieczeństwo spadających kamieni.
Czas przejścia ok. 2 godz. 30 min.
Z Doliny Gąsienicowej, z Murowańca przez Dolinę Pańszczycy na Krzyżne szlakiem żółtym. Trasa o niskim stopniu trudności lecz mozolna i długa.
Czas przejścia zbyt długi ok. 3 godz.30 min
Z Kasprowego Wierchu i Świnicy szlakiem czerwonym. Trasa o wysokim stopniu trudności ubezpieczona łańcuchami i klamrami.
Czas przejścia ok. 3 godz.
Z Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska na Kozią Przełęcz szlakiem żółtym. Trasa o wysokim stopniu trudności ubezpieczona łańcuchami i klamrami.
Czas przejścia ok. 2 godz.
Z Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska na Kozi Wierch szlakiem czarnym. Trasa o umiarkowanym stopniu trudności.
Czas przejścia ok. 2 godz. 15 min.
Z Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska na Krzyżne szlakiem żółtym. Trasa o niewielkim stopniu trudności.
Czas przejścia ok. 2 godz. 30 min.
Z Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska na Zawrat szlakiem niebieskim. Trasa o niewielkim stopniu trudności.
Czas przejścia ok. 2 godz.
RELACJE
Data aktywności: 14-08-2009, Autor: adass
Nie mogło być tak, iż tego lata nie pojadę w góry - już sam fakt, że nie pojechałem się wspinać w Alpy tego lata, bo Tomasz nie miał urlopu powodował przygnębienie, więc perspektywa krótkiego wyjazdu w moje ukochane góry nastrajał mnie bardzo optymistycznie. W tygodniu pogoda kiepska, jednak ku naszej radości, na weekend zapowiadają fantastyczne warunki..
Jak zwykle Tomasz ciągnie na jakiś popas, więc aby nie szukać wstępujemy do Chaty stek na coś ciepłego. Ja zadowalam się zupą meksykańską niby zupa, ale jaka treściwa i do tego fanie przyprawiona. Tomasz pałaszuje zupkę i dzieli się drugim ze mną, bo porcja jest dla prawdziwego kowboja.
Dalej droga przez męki objazdy itp., skróty (chętnie podpowiemy jak ominąć korki), bo autostrada stoi, więc się nawet na nią nie pchamy. W Zakopie jesteśmy koło 9.00 i sporo czasu zajmuje nam znalezienie noclegu długi weekend. W końcu dostajemy w przyzwoitej cenie 50 zł/os pokoik w ..........
Pobudka 6.00 i ruszamy do Kuźnic. Drogę każdy dobrze zna, więc ją pominę. O 8.30, w przyzwoitym tempie, jesteśmy na Gąsienicowej. Zapodajemy trochę kalorii w schronisku poza tym, że nie ma miejsc noclegowych na podłodze i wolnych jak na lekarstwo ruszamy na Zawrat. Już zapomniałem jak tam pięknie i chłonę całym sobą atmosferę hali, stawów i otaczających skalnych murów gdzie przecież nie tak dawno wspinałem się. Co prawda ostanie wspinaczki były zimowe, ale cóż......
Droga na Zawrat nic się przez ostatnie lata nie zmieniła zresztą zobaczcie na widoki. Sporo ludzi, ale dzięki ruchowi jednostronnemu unikamy większych zatorów. Z Zawratu lecimy szybciutko w kierunku Koziej przełęczy a widoki pozwalają przypomnieć naszą spektakularną wspinaczkę na Zamarłej Turni "lewi wrześniacy" , którzy nie tylko mi pozostaną w pamięci. Z planów dotarcia do końca Orlej nic nie wychodzi, bo to nasz pierwszy wyjazd, więc grzecznie przed Granatami schodzimy w dolinkę i nie ukrywam, iż nie pamiętam tamtych łańcuchów. W dolinie już spokojnie, ku zazdrości innych sączymy sobie Warkę Strong kontemplując przyrodę. Potem dalej zbiegamy do Gąsienicowej i do Kuźnic tym razem z różnych względów, o których tutaj nie mogę wspomnieć bo i tak mało kto rozumie przepiękne widoki się tam rozposierające przed nami, Doliną Jaworzynki. Znajdujemy uroczą knajpkę Pod jedynką i czekamy długie godziny na wyśmienity placek po zbójnicku. Placek polecam czekanie nie. Z zapasem napojów udajmy się na kwaterę gdzie po chwili zamiast się dobrze bawić pogrążamy się w błogim śnie.
Jak zwykle Tomasz ciągnie na jakiś popas, więc aby nie szukać wstępujemy do Chaty stek na coś ciepłego. Ja zadowalam się zupą meksykańską niby zupa, ale jaka treściwa i do tego fanie przyprawiona. Tomasz pałaszuje zupkę i dzieli się drugim ze mną, bo porcja jest dla prawdziwego kowboja.
Dalej droga przez męki objazdy itp., skróty (chętnie podpowiemy jak ominąć korki), bo autostrada stoi, więc się nawet na nią nie pchamy. W Zakopie jesteśmy koło 9.00 i sporo czasu zajmuje nam znalezienie noclegu długi weekend. W końcu dostajemy w przyzwoitej cenie 50 zł/os pokoik w ..........
Pobudka 6.00 i ruszamy do Kuźnic. Drogę każdy dobrze zna, więc ją pominę. O 8.30, w przyzwoitym tempie, jesteśmy na Gąsienicowej. Zapodajemy trochę kalorii w schronisku poza tym, że nie ma miejsc noclegowych na podłodze i wolnych jak na lekarstwo ruszamy na Zawrat. Już zapomniałem jak tam pięknie i chłonę całym sobą atmosferę hali, stawów i otaczających skalnych murów gdzie przecież nie tak dawno wspinałem się. Co prawda ostanie wspinaczki były zimowe, ale cóż......
Droga na Zawrat nic się przez ostatnie lata nie zmieniła zresztą zobaczcie na widoki. Sporo ludzi, ale dzięki ruchowi jednostronnemu unikamy większych zatorów. Z Zawratu lecimy szybciutko w kierunku Koziej przełęczy a widoki pozwalają przypomnieć naszą spektakularną wspinaczkę na Zamarłej Turni "lewi wrześniacy" , którzy nie tylko mi pozostaną w pamięci. Z planów dotarcia do końca Orlej nic nie wychodzi, bo to nasz pierwszy wyjazd, więc grzecznie przed Granatami schodzimy w dolinkę i nie ukrywam, iż nie pamiętam tamtych łańcuchów. W dolinie już spokojnie, ku zazdrości innych sączymy sobie Warkę Strong kontemplując przyrodę. Potem dalej zbiegamy do Gąsienicowej i do Kuźnic tym razem z różnych względów, o których tutaj nie mogę wspomnieć bo i tak mało kto rozumie przepiękne widoki się tam rozposierające przed nami, Doliną Jaworzynki. Znajdujemy uroczą knajpkę Pod jedynką i czekamy długie godziny na wyśmienity placek po zbójnicku. Placek polecam czekanie nie. Z zapasem napojów udajmy się na kwaterę gdzie po chwili zamiast się dobrze bawić pogrążamy się w błogim śnie.
Data aktywności: 01-08-2009, Autor: olecki
Odcinek Kozi Wierch - Zadni, Pośredni i Skrajny Granat - Krzyżne.
Dojście na Kozi Wierch z parkingu w Palenicy Białczańskiej przez dolinę 5-ciu Stawów Polskich, zejście z Krzyżnego do doliny 5-ciu Stawów i na parking.
Całkowity czas wycieczki 12h. Pogoda w sam raz na wędrówkę (lekkie mgły i brak upałów), na trasie brak płatów śnieżnych,....ale jest sporo turystów. Dziękuje Ani, Adamowi i Ryśkowi za towarzystwo i za dokumentacje fotograficzna...
Dojście na Kozi Wierch z parkingu w Palenicy Białczańskiej przez dolinę 5-ciu Stawów Polskich, zejście z Krzyżnego do doliny 5-ciu Stawów i na parking.
Całkowity czas wycieczki 12h. Pogoda w sam raz na wędrówkę (lekkie mgły i brak upałów), na trasie brak płatów śnieżnych,....ale jest sporo turystów. Dziękuje Ani, Adamowi i Ryśkowi za towarzystwo i za dokumentacje fotograficzna...
Data aktywności: 27-06-2009, Autor: olecki
Odcinek Zawrat-Kozi Wierch. Po udanym wejściu na Zawrat i poprawie pogody decydujemy się na przejście Orlej Perci. Warunki jeszcze nie najlepsze - mokre łańcuchy i śnieg zalegający w żlebach pokazują, że lato jeszcze nie nadeszło (przynajmniej nie na tej wysokości;) Po drodze mijamy fragment, który bez raków, czekana albo liny do zjazdu (pozdrowienia dla kolegów spotkanych na szlaku) jest niebezpieczny do pokonania. Złe warunki natomiast rekompensują piękne widoki i brak turystów. Zejście łatwym szlakiem do doliny Pięciu Stawów
Data aktywności: 27-06-2009, Autor: pietrucha
My z kolei po zejściu ze Świnicy na przełęcz pod Zawratem (oczywiście w ten sam dzień) mimo tej niezbyt dobrej pogody poszliśmy w stronę Koziego Wierchu. Po dość sporej dawce adrenaliny (pozytywnej rzecz jasna :) ) podczas zjazdów na linie jak i podziwiania pięknych widoków po rozpogodzeniu na Orlej Perci zeszliśmy przełęczą pod Kozim Wierchem. Żółty szlak - do Pięciu Stawów. Pozdrawiam również wszystkich nielicznych napotkanych turystów :) do zobaczenia!


